|
Paranoja polska
Zniknięcie po angielsku • 84-letni mieszkaniec Żnina wziął rower, wyszedł z domu i nie wrócił. Dwa dni później rodzina oficjalnie zgłosiła policji zaginięcie i rozpoczęły się rutynowe poszukiwania. Staruszek szybko się znalazł, a raczej został znaleziony. W Londynie, na lotnisku Heathrow. W jaki sposób, dlaczego i w jakim celu tam się znalazł - chyba na zawsze pozostanie jego zagadką. Jedno jest pewne: rower do tego raczej mu się nie przydał. Helloween po polsku • Przy okazji święta Helloween (takiego amerykańskiego Święta Zmarłych) dowiedzieliśmy się, że "klient nasz pan" także jeśli chodzi o branżę pogrzebową. W poznańskich zakładach pogrzebowych nie ma problemu z wypożyczeniem trumny i innych pogrzebowych "gadżetów", mających posłużyć ubarwieniu wesołej, helloweenowej zabawy. Po zabawie trumny wracają do zakładu pogrzebowego i są sprzedawane klientom docelowym - czyli chowani są w nich zmarli. Dla ścisłości: trumien na helloweenową zabawę nie można wypożyczyć w każdym poznańskim zakładzie. Bajka - nie bajka? • Burmistrz Chojnic podał do prokuratury Mariusza J., autora bajki. Twierdzi, że bohaterowie bajki - zwierzątka, to osoby istniejące w rzeczywistości, a treść bajki ma charakter oszczerczy i kłamliwy. Autor bajki również zgłosił sprawę o prokuratury twierdząc, że burmistrz łamie konstytucyjne prawo do wolności wypowiedzi. Druku bajki "Trzy fazy prawdy" odmówiły podobno wszystkie drukarnie w Chojnicach, ale autor znalazł drukarnię w Krakowie i zamierza ją wydać drukiem. Nie przejmuje się tym, że za obrażanie funkcjonariusza publicznego (czyli np. burmistrza) można dostać rok odsiadki. Czy wkrótce o Chojnicach będą opowiadać dowcipy i stanie się drugim Wąchockiem? Plagiat na cmentarzu? • Jeszcze jedna ciekawostka z Chojnic i znów chodzi o twórczość. Wdowa napisała wiersz, którego treść została wyryta na nagrobku jej zmarłego męża. Wkrótce ten sam wiersz został umieszczony na nagrobku innej wdowy, mieszczącym się nieopodal, na tym samym cmentarzu. Teraz autorka wiersza oskarża drugą wdowę o łamanie prawa autorskiego i żąda usunięcia wiersza. Uszatek i piegus - nie • Do jednostek wojsk lądowych trafił niedawno specjalny rozkaz. Odtąd podczas defilad z okazji tzw. centralnych świąt państwowych będą maszerowali tylko wybrani żołnierze. Muszą mieć od 175 do 184 cm wzrostu, nie mogą mieć piegów, odstających uszu i wielkich klat kulturystycznych (sformułowanie: "równe rozłożenie ramion"). Nie mogą też mieć długich wąsów, baków ani bokobrodów, chorób skórnych, widocznych blizn i tzw. nieproporcjonalnej budowy ciała. Hmm, może w ogóle zrezygnować z defilad?... Na co idą składki? • Jeśli chcesz otrzymać informację kiedy, gdzie i za ile byłeś leczony (czyli na co wydawane są pieniądze z twoich składek ubezpieczeniowych), wystarczy złożyć wniosek w miejscowym oddziale Narodowego Funduszu Zdrowia. Z tej możliwości skorzystał mieszkaniec Łodzi. Z otrzymanego pisma z zaskoczeniem dowiedział się, że 30 razy korzystał z porady lekarza w jednej z podłódzkich miejscowości. Z zaskoczeniem, ponieważ nigdy w życiu nie był jeszcze w tej miejscowości. Ileż to interesujących informacji otrzymalibyśmy, gdybyśmy wszyscy złożyli stosowny wniosek do NFZ. • Rubrykę Paranoja polska na podstawie autentycznych informacji z mediów redaguje Szczepan Sadurski.
• Rubryka ukazuje się od kilku lat w ogólnopolskim piśmie satyrycznym Twój Dobry Humor. Twój Dobry Humor, nr 1/2006
• Ewentualne przedruki lub cytaty? Zapytaj Paranoja polska - inne teksty
|