|
SZCZEPAN SADURSKI PRZEDSTAWIA...

Więcej rysunków • Zrealizowane zamówienia • Jak powstają moje rysunki? • Z uśmiechem chyba jest bardziej do twarzy niż z papierosem... - To nie podlega dyskusji. Lepiej się śmiać bez papierosa niż z żarzącym się petem w ustach.
• Nigdy Pan nie palił? - Gdy byłem mały, jak każdego ciągnęło mnie do tego, by wypróbować jak to jest z papierosem. Kilka razy spróbowałem, głównie po to aby spróbować jak się robi kółka z papierosowego dymu. Nawet mi wyszło, ale to jedyne, co mi się w paleniu spodobało. Pewnie dlatego, że było... zabawne.
• A znajomi? - Moja bliższa lub dalsza rodzina w 90 procentach nie pali. Nie lubię też przebywać w zadymionym towarzystwie. Nie dość, że dusi mnie dym, to potem śmierdzi odzież, którą z siebie zdejmuję. Aby pozbyć się tego dymu, trzeba potem wszystko uprać.
• Jakie spostrzeżenia wywołuje u Pana zjawisko palenia papierosów? - Dziwię się, że wielu ludziom sprawia to przyjemność. Dziwię się jaka może być przyjemność z całowania się z dziewczyną, której oddech po prostu cuchnie dymem. Przecież dziewczyna powinna być pachnąca, a nie śmierdząca! Dziewczyny - weźcie sobie to do serca, nie tylko te, które chca się ze mną całować ;-) • Więc kim w tym wszystkim jest palacz? - Większość palaczy z którymi o tym rozmawiałem twierdzi, że... nie lubi palić. Ale w młodości to robili i nałóg niestety został. Palacz to niewolnik nałogu, który po latach dostrzega swój błąd. Palenie papierosów bardziej przypomina dowcip abstrakcyjny -jest po prostu bezsensowne. Wyciąga z kieszeni pieniądze, niszczy zdrowie... Ja nie widzę w paleniu papierosów żadnego pozytywu. Widzę same minusy, ale palacze może są innego zdania. • Może opowie Pan jakiś dobry dowcip o papierosach albo palaczach. - Józek, dlaczego się rozwiodłeś? - Moja żona paliła w łóżku. - To chyba nie jest wystarczający powód. - Ale ona używała mojego ucha jako popielniczki.
• Cały wywiad tutaj • Sadurski - anegdoty • Sadurski - wywiady |
|