Tadeusz Buraczewski - poezja satyryczna online Eurosół Poniższych kilka wierszy satyrycznych to wybrane fragmenty książki Tadeusza Buraczewkiego, której nakład został już wyczerpany. Treść tej ksiażki możesz ściągnąć do swojego komputera. Wystarczy kliknąć na poniższą okładkę i zapisując plik Eurosol.rtf (230 kb) na dysk swojego komputera. Część tekstów była publikowana w piśmie satyrycznym Twój Dobry Humor.
 Rysunki na okładkach obu książek: Krzysztof Toboła. | Ironezje & Tykocino - inna książka T.Buraczewskiego
 Aby przeczytać online lub ściągnąć na dysk, kliknij na wybrany plik: • Ironezje & Tykocino-cz.1 (pdf, 183 kb) • Ironezje & Tykocino-cz.2 (pdf, 197 kb) |
Jak to na wojence ładnie...
Tadeusz Buraczewski
Jak to na wojence ładnie
gdy Arab z wielbłąda spadnie
satelita go namierzył
- duup! Tomahawk... i nie przeżył...
Do perskiej zatoki
lotniskowiec płynie
rozwijaj – rozwijaj!
O – mój rozmarynie..!
O – ruchome prześcieradła/*
- kłusem myśli – jadę –
...jeszcze Ali Baba?
czy to już bin Laden?!
Siedzi Husajn w bunkrze
- anioł stróż z pepeszą
z pomocą dla USA
już Polacy spieszą.
Jest Jasiek Kowalski
a z tego wynika
- duma Jurek Bush:
nie oddamy ni guzika...
I Kadafi nie potrafi
zatrzymać Polaka
- terrorystę - trach i w piach –
jeśli wola taka...
A gwiazdeczki już dygocą
w wieńcu Europy...
...głowa warta nieco więcej
niż – baryłka ropy...
My pod Wiedniem – panie dzieju
..tu Bruksela mięknie...
losy świata – orzeł lata
- Polak się nie zlęknie!
Historia się powtarzać lubi
- o pointę – pytasz?
Historia się zawsze powtarza
- kiedy się... jąka kronikarz...
/*tak żołnierze Legii Cudzoziemskiej nazywają Arabów
Ballada o chłopcach z "Celulozy"
Tadeusz Buraczewski
Nad rzeczką Liwą – w mieście Kwidzynie
latarnia na rogu miga
i chodzi dziewczę ponętne – smętne
- klientów jakoś – nie widać...
Wtem cień się jawi w toni ulicy
- zali przyjemność nieduża
ażeby wdzięki senne – płomienne
dać w łapy nocnego stróża.
Młodzian z PKP –u chociaż na służbie
czapkę zdjął przy latarni
- w kosteczkę złożył także – mundurek
by miłosnej się oddać męczarni.
Lecz ona czuje, że to – to nie to
więc ją pociesza bez skutku
dwóch jakby z UFO – tele- redaktor
i tuzin sex-krasnoludków.
Krąży więc dziewczę wokół latarni
- łzami rzewnemi po bruku broczy
bo wciąż przyłażą żule bądź gliny
i kupa jeszcze gorszej swołoczy.
Czas chyba nadszedł – by autor bzdur tych
temat wyłożył – bez atu
- dziewczę czekało z godnym uporem
- na chłopców – z – kombinatu...
Lecz smutny finał będzie ballady
bez cienia metamorfozy
- chłopcy – „te rzeczy” – mają z papieru
gdyż chłopcy są z „Celulozy”...
Pointa jakaś się znajdzie
Tadeusz Buraczewski
Zasiada poet do wiersza
- ruszaj metafor rajdzie!
Oo – klakson – to vistość skrzeczy...
...pointa jakoś się znajdzie!
Cóż świat? Gdy znikają granice
i o globalu świr plecie
i gmera ten co nie zgubił –
- "szukajcie a znajdziecie"...
Imperium, kraj, teraz kraik
- rząd, premier, ministrów paru...
Wszystko jest – sejm, senat, gmin & lordowie
Więc?... Znajdzie się jakiś naród?!...
Ten ukradł miliard, ów kurę
i tak się powszechnie układa,
że od prawieków już czeka
paragraf!.. Na kurokrada.
Podszept – to rola poety
Choć sufler z niego – nie święty
Oo – chłopcy do Afganistau
I spocznij!! czwórkami – puenty!!
Tymczasem gierki w bierki
Rządząca uprawia klasa
- bankier się zawsze znajdzie –
- chociażby podróbka Midasa/*.
A w Barcelonie poseł Iwiński...
- noo – przy pomocy ręki
szukał śród kształtów – a czego?
Ja wiem! On szukał puenty!
Meteor trafił poetę...
- no okruch – bęc w łeb człowieka...
Pointa jakaś się znajdzie?..
Wiersz bez pointy?! Kaleka...
/* Midas – taki mityczny sztukmistrz, który czegokolwiek się dotknął zamieniał w złoto, dolary, konta, akcje, etc...
Kliknj też:
• Teksty satyryczne
• Paranoja polska
• Satyra - strona główna