 rys. Jarosław M. Czarnecki
Komentujemy kolejne mecze mistrzostw!
Holandia – Serbia i Czarnogóra (1:0) Na Serbii i Czarnogórze... - niejeden poległ na murze. Robben, przez atak udany... - Holendrom zdobył Bałkany. Iran – Meksyk (1:3) Sny o sile Irańczyków... - legły w gruzach na Meksyku. Teraz myślą w Teheranie... - skąd energię brać w Iranie. Angola – Portugalia (0:1) Była szansa dla Angoli... - Portugalom, przy...fasolić. I odwdzięczyć się Lizbonie... - za niewolę i kolonię. Australia – Japonia (3:1) Widać, że "Japończyk" -Zico... - pomóc chce Brazylijczykom. A więc, Hiddink z "Kangurami"... - wygrał dziś z Japończykami. Czechy – USA (3:0) Czesi, chcą Amerykanów... - z grupy wysłać, wprost do Stanów. Ale jeśli tak się stanie... - żaden Czech, wiz nie dostanie! Ghana – Włochy (0:2) "Czarne gwiazdy" pięknie grają... - ale goli nie strzelają. Więc, niestety dzielna Ghana... - dziś, przez Włochów pokonana.
Korea Płd.–Togo (2:1) Za czerwoną kartkę Togo... - zapłaciło bardzo drogo. A że premii nie dostali... - więc, Korei wygrać dali.
Autor: Grzegorz Lewkowicz | Dowcipy mundialowe • • • - Z kim spotka się polska reprezentacja po występie w grupie A? - Z polskimi kibicami na Okęciu.
• • • - Piłka jest okrągła, a bramki są dwie. Tylko czemu k... obie dla Ekwadoru?!
• • • Dusze księdza i trenera Janasa stają u wrót raju. Aniołowie robią między sobą zakłady, że ksiądz trafi do nieba, a Janas do piekła. Gdy obie dusze stanęły przed św. Piotrem, ten zatrzymuje księdza, a zaprasza do raju Janasa. Ksiądz jest oburzony: - Jak to?! Ja do piekła, a Janas do nieba? Dlaczego? Święty Piotr: - Gdy ty odprawialeś msze wszyscy spali, a jak Janas pojechał na Mundial, wszyscy się modlili. < Zapisz się!
• • • Po wylądowaniu polskiej reprezentacji na lotnisku w Niemczech, trener Janas podchodzi do pilota i mówi: - Nie wyłączaj silników, zaraz wracamy. CO Z TĄ PIŁKĄ? Obserwując polski futbol Trudno dzisiaj nie kryć złości Bo w nim tyle jest mizerii Amatorstwa, bezradności. Polska przecież, to kraj duży Gdzie się chętnie piłkę kopie Więc tak trudno wybrać kilku By się liczyć – choć w Europie? Czy naprawdę nie możemy Mieć drużyny narodowej Która coś by zwojowała W tej potyczce mundialowej? By choć jeden raz zagrali Z animuszem, werwą, głową Byśmy mogli chociaż chwilę Poczuć dumę narodową? By nas w czasie tych rozgrywek Znów euforia ogarnęła By zaśpiewać można było Jeszcze Polska nie zginęła? Nie wiem, gdzie tu tkwi przyczyna Skąd ostatnio, ta zła passa Pewno trzeba by zapytać Listkiewicza i Janasa. Może w końcu odpowiedzą Ci działacze i trenerzy Czy na losach polskiej piłki Jeszcze trochę im zależy. Kiedy patrzę na to wszystko Znów sentyment w sercu gości Do Wspaniałych Orłów Kazia Do chwil dumy i radości. Autor: Custani, czerwiec 2006 |