|
Mundial 2006 Komentarze satyryczne z mistrzostw świata w piłce nożnej-5
Felieton Na długo przed rozpoczęciem mistrzostw świata niemieccy pseudokibice zaczęli drukować koszulki z napisem: "W 1939 pokonanie Polski zajęło nam 28 dni, w 2006 wystarczy 90 minut". Pomylili się tylko o minutę. Przegraliśmy z Ekwadorem i Niemcami. Zaczął się zmasowany atak na piłkarzy reprezentacji, atak na tych biednych młodych ludzi, na tych walecznych orłów Janasa, na tych wybrańców narodu... A przecież oni tak wiele dla nas zrobili. Chcieli dobrze dla Polski. Nie obarczajmy naszych piłkarzy winą za przegraną, gdyż przegrana ta była zamierzona. Tysiące polskich kibiców którzy przyjechali do Niemiec, było zszkowanych tym krajem. Wszystko takie inne i nikt nic nie kradnie. Każdy Polak czuł się tu obco. Nasi piłkarze o tym wiedzieli i nie chcieli, abyśmy czuli się obco. Chcieli nam przybliżyć naszą ojczyznę na obcej ziemi. Dzięki przegranym meczom, tysiące Polaków mogło odetchnąć i poczuć się wreszcie jak we własnym domu. Dopiero gdy na samochodach Polaków poruszających się po Niemczech, zaczęły znikać polskie flagi, a pojawiały się ogłoszenia typu: "Sprzedam Opla. Garażowny. Potrzebuję pieniędzy na przegrane zakłady", piłkarze zrozumieli że źle zrobili i wiedzieli, że z Kostaryką muszą wygrać. Jeżeli uda się reprezentacji za cztery lata pojechać na mistrzostwa świata, oczywiście zdobywając punkty, a nie wygrywając w promocji kodów kreskowych Snikersa, to trener będzie już wiedział co zrobić, aby Polska zdobyła mistrzostwo świata. Od samego początku selekcjoner polskiej drużyny powinien stwarzać piłkarzom polskie klimaty. Dlatego na następny mundial polska drużyna nie pojedzie luksusowym autokarem, tylko starym, zdezelowanym żukiem. Hotel na miejscu będzie bardzo tani, a jedyne hotelowe gwiazdki będzie można znaleźć wyryte scyzorykiem w drewnianej toalecie. To polski hydraulik, a nie piękna pokojówka, będzie podawał piłkarzom jedzenie. Na mecz nasza jedenastka się spóźni, bo kierowca będzie akurat pijany. A gdy już wszyscy wyjdą na boisko, tylko pięciu piłkarzy będzie miało takie same koszulki, bo akurat była promocja w ichniej Biedronce. A po przerwie na bosko wyjdą w tych samych strojach, bo świeże akurat ktoś podprowadził w szatni. Wtedy polscy piłkarze będą czuli się naprawde jak w domu, w rodzinnym kraju. Będą na tyle rozluźnieni, że wygrają mecz. Teraz tylko wystarczy wybrać nowego selekcjonera dla drużyny, by można zacząć śpiewać "Już za cztery lata, już za cztery lata, Polska będzie mistrzem świata" a nie jak to jest dotychczas: "Już za cztery lata, już za cztery lata, Polska będzie znów dupiata. Autor: "Sajpik" 
| Komentujemy kolejne mecze mistrzostw! Ekwador – Niemcy (przed meczem) Jak wcześniej przewidział Pele... - szans, w grupie mamy niewiele. Więc, ci co nas tak pogrążyli... - niech, choćby medale zdobyli. Ekwador – Niemcy (0:3) W tym meczu, Klose z Podolskim... - bronili honoru Polski. Lecz, jakie to ma znaczenie... - to tylko, polskie korzenie. Kostaryka – Polska (przed meczem) Narodową, polską dumę... - wciąż stawiamy nad rozumem. Balon pękł, mamy wydmuszkę... - a więc, gramy o pietruszkę. Kostaryka – Polska (1:2) Mecz, dla Polski honorowy... - wygrał piłkarz rezerwowy. Gdzie Janasa są idole... - że Podolski strzela gole? Kostaryka – Polska (po meczu) Już Chochołów słychać chóry... -...jeno się ostały sznury! Dla działaczy z trenerami... - będą to - sznury z perłami. Janas powie, nie ma sprawy... - nie ma premii, chcę odprawy. Nie chcę już tej przedmeczowej... - lecz, odprawy finansowej. Nasza duma narodowa... - jak struś, w piasek głowę chowa. Polska, dalej już nie kopie... - kibicujmy, więc Europie.
Autor: Grzegorz Lewkowicz | Anglia – Szwecja (2:2) Anglia, Szwecji nie pokona... - mając Svena Erikssona. Nie chciał spotkać się z Niemcami... - grał na remis z rodakami. Paragwaj –Trynidad i Tobago (2:0) Piękno, co Mundial dziś stracił... - to "Karaibscy Piraci". Ich pogromcy, z Paragwaju... - też wracają już do kraju. Meksyk – Portugalia (1:2) Już dziesiąty mecz wygrali... - gdy prowadzi ich Scolari. Meksyk, trafił z tej przyczyny - wprost, w objęcia Argentyny. Angola – Iran (1:1) Żal Angoli jest wyniku... - Iran, zagrał dla Meksyku. W Teheranie lecą głowy... - tam panuje, duch sportowy!. Argentyna – Holandia (0:0) "Albi-celeste" markuje... - "Oranje", też nie szarżuje. Gdyż, nie wykluczone wcale... - że spotkają się w finale. Serbia i Czarnogóra – W. Kości Słoniowej (2:3) Serbia z Czarnogórą tonie... - z nimi, też za burtą "Słonie". Grupy śmierci nie przeżyli... - ale oni, choć walczyli. Autor: Grzegorz Lewkowicz |
• Tu następne komentarze • Tu poprzednie komentarze • Humor piłka nożna - strona główna • Teksty satyryczne
|