|
Rodowód "Hiljot" Patrząc z bliska na tę polską kaczokrację wyobrażam sobie taką sytuację, może nazbyt samochwalczo-narcystyczną, ale według wzorców PiSu identyczną. Kiedy pewnej bandzie wrednych łgarzy z PiSu po lekturze moich fraszek zrobiło się łyso wnet powzięli takie "dorne" podejrzenie, że mam pewnie zbyt wątpliwe pochodzenie i pomimo wasserwiedzy wszelkiej braku wszczęto szukać na mnie kwitów oraz haków. Grzebiąc raźno w życiorysach moich przodków zaglądali nawet wzorem kJacka do wychodków. Nie znaleźli jednak związków z komuchami, ni z Wehrmachtu kogoś między praszczurami. By ułatwić gównogrzebom żmudną pracę mój rodowód im wyłożę wprost na tacę: Prapradziadek po kądzieli był kozakiem z Siczy, czyli - jak to mówią - hajdamakiem, ale zapisano ponoć w rodu dziejach, że w rodzinie byli także potomkowie Tuhaj-beja. Jednak tak naprawdę trudno dzisiaj dociec, skąd pochodził i kim był pradziadka ociec. Więc orzekli moherkowi wass-szperacze, że niegodny jestem demokracji kaczej i choć czuli swych wyroków "dorną" niemoc obłożyli moje rymy anatemą. Ale ja ostracyzm owych mając w zadku łgarzy z PiSuaru wykpię rymowaną gadką. Autor: "Hiljot" Kliknj też: • Teksty satyryczne • Paranoja polska • Satyra - strona główna
|