Humor • Rozrywka • Dowcipy Ciekawostki • Satyra • Skandale • Polski portal satyryczny  humor   newsy   kontakt do Sadurski.com
dowcip,dowcipy,humor,sms,polski,polskie,gry,flash,galeria rysunku,rysunki,rysunek satyryczny,serwis
Dziś jest: sobota, 25. marca 2017 r.
szukaj:
  w:
Dodaj do Ulubionych!
Pół miliona wizyt co miesiąc :-) Codziennie nowości - satyryk Szczepan Sadurski zaprasza.
Polonia. Podróże. Rozrywka.

15 lat Dobrego Humoru
We wrześniu 2006 poprosiliśmy czytelników o napisanie swoich wspomnień związanych z "Dobrym Humorem", który ukazuje się już 15 lat. Oto fragmenty niektórych listów. 

 Sięgając 11 lat wstecz, pamiętam zimowe niedzielne popołudnie. (...) Rodzina (brat mamy z babcią) przyjeżdżają i wuj mi wręcza taką małą papierową gazetkę z pionowym napisem Dobry Humor. (...) Od tego numeru starałem się regularnie kupować „DH” i tak stopniowo podchodzić do życia z humorem. Może i to był kawałek papieru, jednak niekiedy człowiek właśnie takiego oderwania potrzebował i to naprawdę pomagało. Szkoda, że nie mogę sobie przypomnieć wszystkich atrakcji które ta gazetka zapewniała. Słynny Fąfara, Punk Franek i kwadratowe zające chyba zawsze będą mi przypominały radosne chwile mojego dzieciństwa. (...) Pamiętam ile się czekało na te kilka numerów, żeby wreszcie ujrzeć Pana twarz. Z tego co pamiętam dopiero po 5 latach każdy czytelnik mógł Pana zobaczyć. Może Pan w to nie uwierzy, jednak zawsze w okresie świąt 26 grudzień tylko i wyłącznie z satyrykiem z „DH” mi się kojarzył. Nie znalem i do dziś nie znam żadnego Szczepana. (...) Teraz mając na karku 22 lata, (...) żałuję, że nie mogę ponownie przenieść się w te stare, jakże fajne czasy. (...) Marcin

 Byłam w 8 klasie podstawówki kiedy w moich rękach znalazł się mój pierwszy numer „Dobrego Humoru”; dziś będę kończyła 26 lat, "dorobiłam się" już męża i dziecka. (...) „Dobry Humor” jest super pisemkiem; z wielkim zaangażowaniem kolekcjonowałam kolejne numery, które przywłaszczył sobie mój kuzyn z Bytomia. Anna Biernat

 Wasze czasopismo bawiło mnie i rozśmieszało nawet w bardzo niefartownych chwilach w życiu. (...) Kiedyś „Dobry Humor” był dla mnie bardziej poczytną gazetką niż „Gazeta Wyborcza” obecnie. Na każdy numer wyczekiwało się z utęsknieniem, wydawało się ostatni grosz z kieszonkowego żeby choć przez chwilę oddać się „Dobremu Humorowi”. Paweł Koronkiewicz

  < Kilka okładek DH z początku tat 90-ych

 Wasze gazetki wielokrotnie poprawiały mi nastrój. (...) Pamiętam jak wasze gazetki zmieniały się na przestrzeni lat. (...) Cenię w was to, że staracie się ciągle zmieniać rozwijać, zadawalać czytelników nowymi pomysłami, nowymi dowcipami. (...) Pomimo upływu lat i różnych doświadczeń lubię sięgać po wasze czasopisma by poprawić sobie humor. (...) Pomysł ze stworzeniem strony internetowej tylko zwiększył waszą popularność. Konrad Gowin

 Przeglądając swoje zbiory stwierdziłem, że najstarsza gazetka jaką kupiłem z dowcipami to „Dobry Humor - dowcipy o kolei i kolejarzach" - numer ten pochodzi z lutego 1992 roku. (...) Mam dziś 26 lat, a pierwszą gazetkę z dowcipami kupiłem chodząc do 7 klasy podstawówki. Do szkoły miałem trzy kilometry piechotą, więc było co wymyślać, żeby się nie nudzić. Pewnego dnia idąc do szkoły ze swoim kolegą o ksywie „Kulfon” (...) zatrzymaliśmy się przy kiosku Ruchu. Zastanawiając się na co wydać pieniądze na śniadanie szkolne, zauważyliśmy gazetki na wystawie kiosku. Po krótkiej naradzie kupiłem „Dobry Humor”. Idąc do szkoły i będąc w szkole czytaliśmy ją z ciekawością. Na tyle mnie wciągnęła, że zacząłem kupować kolejne numery. Hobby moje przetrwało do końca szkoły podstawowej i przeniosło się do szkoły średniej, gdzie miedzy innymi dzięki tej gazecie poznałem wielu fajnych kolegów i koleżanek. (...) Po pięciu latach szkoły średniej dostałem się na studia, a kolekcja cały czas rosła. Na I roku studiów nie znałem nikogo. Z pomocą nawiązania nowych kontaktów koleżeńskich przyszłymi gazetki z dowcipami. Były też cudownym panaceum na nudne wykłady. (...) Dziś sam pracuję jako nauczyciel. Pracuję z ludźmi w różnym wieku i o różnych charakterach. Jak za czasów szkolnych tak i dziś lektura „Dobrego Humoru” pomaga mi rozładować ludzkie napięcia, jak i nawiązać koleżeńskie stosunki, co jest tak bardzo istotne w mojej pracy. Damian Duda

 Blahoželám k 15. výročiu vzniku časopisu, ktorý poznám od jeho 1. ročníka a ako zberatež anekdôt som v ňom vždy našiel veža vecí, ktoré ma zaujali. Vežmi sa mi páčia aj karikatúry p. Sadurského, sú trefné a na vysokej profesionálnej kresliarskej úrovni. K tlačenej forme časopisu sa nedostávam pravidelne, ale prostredníctvom internetu mám stále prehžad o aktuálnom dianí vo vydavatežstve Superpress a doma mám niekožko stoviek titulov tohto vydavatežstva. Do ďalšej práce prajem p. Sadurskému i celého redakčnému kolektívu veža úspechov a tvorivých nápadov. Jozef Peovský - Słowacja

 Początki Dobrego Humoru - tekst w języku czeskim

 "Dobry Humor" towarzyszył mi przez kilka młodzieńczych lat i pomagał przetrwać trudne chwile dojrzewania. Dziś mam już "dzieści" lat lecz śmiem twierdzić, że optymizm który żyje w mej duszy w dużej mierze wziął się z tej radości, którą czerpałam czytając Wasze wesołe dowcipy. Przed wakacjami robiłam z synem porządki na strychu starego domu rodziców. I co znaleźliśmy? Jedne z pierwszych wydań Waszego miesięcznika. Dobrze pamiętam te czasy gdy ciężko było znaleźć w kiosku coś ciekawego dla siebie, a jednak udało się - dzięki WAM. Jakież było zdumienie mego syna, na widok ówczesnej szaty graficznej "DH". Ciężko mu było sobie wyobrazić, że kilkanaście lat temu nie było takich możliwości jak dziś. Poczytaliśmy kawały i ja miałam ze śmiech łzy w oczach. Jednak on nie potrafił wszystkich konkluzji załapać, zrozumieć tamtych czasów. Cóż, czasy się zmieniają i teraz co innego śmieszy młodych ludzi. Jednak gdy zobaczył w kiosku nowy numer "Dobrego Humoru", od razu zażyczył sobie żeby je kupić. I tak oto kolejne pokolenie mojej rodziny staje się Waszym wiernym czytelnikiem. Iwona Bejnar

 Po raz pierwszy zetknąłem się z "DH" w wakacje 1995 roku, kiedy to kuzynka kupiła sobie podczas kolonii wakacyjny numer (Dowcipy na wakacje). Jednak "Dobrym Humorem" zaraziłem się (inaczej tego nazwać nie można) w grudniu 1996. Zobaczyłem kilka gazetek u kolegi, zaraz potem kupiłem sobie w kiosku "103 Najlepsze Dowcipy" o świętach i Mikołajach, zaraz potem "Super Dowcipy" o górnikach i "Dobry Humor" o policjantach. Od grudnia 1996 nie przepuszczałem żadnej pozycji. Później doszedł "Dowcip Miesiąca" i "Dobry Humor-Rysunki". (...) Dostałem pocztą promocyjne 30 egzemplarzy bezpłatnego "DH" i muszę przyznać, że udało mi się wtedy kilku kolegów zachęcić do kupowania Was. Później otrzymywałem naklejki "Wesołego Kościotrupa" (porozklejałem je po całej Wieliczce). Uczestniczyłem także w spotkaniach ze Szczepanem Sadurskim (tych w Krakowie, z okazji jego wystaw) w 1997 (Dom Kultury Kolejarza) i rok później koło Wawelu. Mam zdjęcia i miłe wspomnienia z tych wystaw, no i rysunek punka Franka trzymającego za uszy kwadratowego zająca, wykonany specjalnie dla mnie. (...) Cały mój zbiór jest jeszcze na półce, a na mam wiele wspomnień nie napisanych tu przeze mnie. Każdy numer to osobna historia. Marcin Stachnik

 Mam obecnie 19 lat. Pamiętam, że gdy byłem mały i chodziłem do wczesnej podstawówki, to miałem pokój ze starszym o 6 lat bratem. On wtedy zbierał "DH". Na półce leżał stosik waszych czasopism humorystycznych, do dziś pamiętam niektóre numery: o szkole, o więźniach, o góralach, itd. Miał też "103 ND", a nawet książki z serii "333 ND". Po kilku latach brat dostał osobny pokój i zapomniałem o tym. W 2000 roku gdy byłem na wakacjach zauważyłem u jednego kolegi pismo z rysunkiem, który mi wszystko przypomniał. Był to "DH" z lipca, okładka Sadurskiego. Wspomnienia odżyły, zacząłem zbierać wszystkie wasze gazetki, z wyjątkiem "TDH" i żałuję tego, bo to było bardzo fajne czasopismo. Po roku jednak przerwałem zbieranie i nie potrafię sobie przypomnieć dlaczego. Ponownie zacząłem niedawno, w styczniu i teraz zbieram wszystkie Wasze gazetki. Na każdą czekam z wielką niecierpliwością. Dostarczają mi wiele humoru, a przy odżywają wspomnienia. Krzysztof Dziamski

 Pamiętam "Dobry Humor" jeszcze z czasów kiedy chodziłam do podstawówki i wasza gazetka umilała nam przerwy. Pamiętam kiedyś sytuację, że przyjaciel przyszedł bardzo zmarnowany do szkoły (rodzice chcieli się rozwieść) i możecie wierzyć lub nie, ale dowcipy z "Dobrego Humoru" poprawiły mu humor, a przynajmniej śmiał się jakbym go łaskotała z godzinę. Zawsze mile wspominam te przerwy spędzone z waszą gazetą. Nawet raz dostałam na urodziny caaaały zestaw "Dobrego Humoru". To był bajer jak diabli. Zawsze nie mogłam się doczekać kolejnych wydań. To była taka tęcza w smutne, szkolne dni! Dzięki wam przeżyłam każdą przerwę szkolną pokładając się wraz z moimi kochanymi dwoma przyjaciółmi ze śmiechu i wszyscy patrzyli na nas jak na wariatów. Marta Wach

Dowcipy i humor więcej
Dowcipy i humor
 Dowcipy - archiwum
 Dowcipy różne
 Anegdoty
 Dowcipy polityczne
 Dowcipy erotyczne
 Humor szkolny
 
Dowcipy na komórkę więcej
Dowcipy na komórkę


Wydrukuj stronę       Wyślij stronę znajomemu
Sadurski.com / kontakt / reklama / dla mediów / biznes oferty / patronat / współpraca / partnerzy
 

Dzień Dobry Humor
Jestem jasnowidzem
Eleganckiego pana zaczepia na ulicy żebrak:
- Jestem jasnowidzem i dostrzegłem, że grozi panu duże niebezpieczeństwo...
- Tak? Jakie?
- Powiem, jeś...
przeczytaj cały »


Rysowanie karykatur




Translate this page:








 Nowe humory
Co jest na fladze Mozambiku, jaka odległość do środka Ziemi...
Największy ziemniak świata
Gdzie jest zabroniona Coca-Cola, pierwsze piwo w puszce...
Nastolatek Fidel Castro, mandatowy rekordzista...
Alaska. Oryginalny żart primaaprilisowy
 Nowe newsy
Narysuj WOLNOŚĆ
Nagrody za piwo
Beşiktaş - dzielnica Stambułu
Wesoły Wieżowiec na wyspie Tortuga
Happy Skyscraper na Kostaryce
Baranie Granie - ogólnopolski konkurs satyryczny
Karpik 2017 - regulamin konkursu POL + ENG
Laureaci Rysunku roku 2016
Konkurs w Norwegii
Konkurs rysunku satyrycznego w Chorwacji
FABRYKA HUMORU
Wpisz imię lub nazwisko i wybierz płeć:
 
 Nowa satyra
Grunt to rodzinka
Fraszki o kobietach
Limeryki i rymowanki
Czego nie wiem
Satyryczne podsumowanie marca 2016
Fraszki: Kameleon, Hasło nieudaczników...
 Losowe obrazki
Poranna kawa Rafał Bryndal - radiowiec, satyryk Prawdziwy siłacz
Pechowy bóbr Oszczędności kandydatów Zasrana robota
 Losowe filmy
Wirtuozi piłkarstwa
Miss brzuchomówczyni
Huragan i kolejka
Latający samochód
Bohemian Rhapsody
Maluszki na gitarach
Gdzie jest WC
Grupa UFO
 Losowe dowcipy
Wielbicielka Paderewskiego
Dresiarze z Nowej Huty
Wystawiłam tylko wypiętą pupę
Żona i list gończy
Sylwestrowa prywatka
Wystąpiłam w niemieckim filmie
 Podróże po świecie
Jak powstał Kanion Antylopy w Arizonie?
Central Park w Nowym Jorku
Frankfurt nad Menem - ciekawostki
Rocky Point, Meksyk
Big Ben, Londyn
Antarktyda - najzimniejszy kontynent świata
 
Śmieszne filmy
Humor Joe Monstera
Domowe sposoby
Centrum Twojego pupila