|
| |
|
| |

Dobry Humor jest najdłużej ukazującym się czasopismem humorystycznym w Polsce. Pierwszy numer ukazał się we wrześniu 1991.
Zanim ukazał się pierwszy numer, Szczepan Sadurski zabrał z wielu źródeł ponad tysiąc podzielonych na kategorie. Były to dowcipy pochodzące z różnych źródeł - zasłyszane lub spisane z różnych źródeł i na nowo zredagowane. Komputerów osobistych jeszcze nie było, więc początkowo dowcipy były spisywane ręcznie na kartkach i na maszynie do pisania (czy ktoś jeszcze pamięta to urządzenie?)
Od początku pomysł był taki, że każdy numer poświęcony jest jednemu tematowi, a dowcipy są zilustrowane rysunkami korespondującymi z tematem każdego numeru. Początkowo były to rysunki Sadurskiego, później także innych rysowników. < Aktualny numer - do nabycia w kioskach
W Dobrym Humorze ukazało się wiele tysięcy dowcipów i rysunków. Także komiksy, wesołe teksty i inne - stałe lub mniej stałe rubryki. Łącznie ileś tam milionów egzemplarzy.
Od września 2008 r., po siedemnastu latach istnienia i dwustu numerach, Dobry Humor jest dwumiesięcznikiem i ma więcej stron.
O tym, co Dobry Humor ciekawego drukował i jaki to miało oddźwięk wśród czytelników, nie sposób napisać w kilku zdaniach. Poniżej kilka przykładów.
• W "DH" przez dłuższy czas ukazywała się rubryka "Reklamy TV na wesoło". Były tam dowcipy słowne, rysunki, czasem też fraszki. Rubryka przez kilka lat cieszyła się ogromnym zainteresowaniem, a dowcipy z "DH" cytowano w wielu gazetach.
• Z "DH" pochodzi określenie "dowcipy o kwadratowych zającach" (synonim dowcipów abstrakcyjnych). To z tego powiedzenia wzięły się później kwadratowe zające - charakterystyczne postacie, które trafiły do jednego z cyklicznych pasków komiksowych Sadurskiego.
• W 1997 roku ukazały się w "DH" dowcipy o Murzynach". Wkrótce potem "DH" został podany do sądu przez obrażonego Afrykańczyka, który zażądał 100.000 zł odszkodowania. Była to (prawdopodobnie) pierwsza na świecie sprawa sądowa, której bohaterem były... dowcipy. Relacje i komentarze związane z tym głośnym procesem sądowym ukazywały się w wielu gazetach, rozgłośniach i stacjach telewizyjnych oraz w Internecie. Pod koniec 2001 roku Sąd Najwyższy zgodził się z sądami wcześniejszych instancji i sprawę definitywnie wygraliśmy. Teraz już wszyscy wiedzą, że bohaterowie dowcipów, nawet jeśli się o coś obrażą, nie mają szans w sądach. Więcej na ten temat
Ciekawostki • "DH" tylko 6 razy ukazał się w innym formacie. Dwa razy większy (format B-5) był w n-rach: 6/92 oraz od 9/92 do 1/93.
• Początkowo "DH" był 1-kolorowy (pierwszych 5 numerów), potem 2-kolorowy (do n-ru 8/92), a od n-ru 9/92 do tej pory jest cały kolorowy.
• Rubryka Dowcip Miesiąca ukazuje się od n-ru 6/92, czyli od czasu, gdy w "DH" zaczęliśmy drukować nie tylko dowcipy na tytułowy temat numeru, ale i inne rubryki. Później nazwa tej rubryki stałą się również nazwą jednego z naszych czasopism.
• Tylko 1 raz w "DH" ukazały się dowcipy dla dorosłych (nr 11/92). Później takie dowcipy drukowaliśmy tylko w "103 ND".
• W latach 90. nakład "DH" przekroczył 200.000 egzemplarzy, później jednak spadał.
• Obecny format i liczba stron "DH" nie zmieniły się od n-ru 2/93.

< Kilka dawnych okładek Dobrego Humoru
• 15-lecie Dobrego Humoru - wspomnienia czytelników
• Początki Dobrego Humoru - tekst w języku czeskim
• E-tygodnik Dobry Humor - elektroniczny, młodszy brat miesięcznika Dobry Humor

|
Sadurski.com / kontakt / reklama / dla mediów / biznes oferty / patronat / współpraca / partnerzy |
 |
|
| Facet i niedźwiedź |
|
Zabłądził facet w lesie. Wykręca z telefonu komórkowego numer 112 i mówi do słuchawki:
- Jestem na grzybach w lesie i zabłądziłem.
- Niech pan krzy... |
|
| przeczytaj cały » |
|
|
|
|